Zostawiam swoje sieci i ruszam w drogę.

Nie jest łatwo zostawić to, co już znasz, aby zacząć to, czego nie znasz w ogóle. Przestać robić to co umiesz, żeby rozpocząć podróż, której nie znasz zakończenia wydaje się być niedorzeczne. Wiem coś o tym, bo właśnie stanęłam przed taką decyzją.

Przeprowadzka na hadziajstwo

Miszyn impasibul zakończona sukcesem. Nadaję do Was z przyczepy na hadziajstwie. Jest mi ciepło, mam komputer i nawet, dzięki Bogu, z telefonu łapię czasem LTE chociaż zasięgu GSM prawie nie ma.

O co tyle rabanu, czyli co nas czeka?

Już nie mamy czasu oglądać się za siebie. Siedlisko sprzedane i teraz trzeba uwijać się jak dziadek Wiesiek z chowaniem flaszek, kiedy babcia Regina wraca z sanatorium, żeby nas zima nie zastała w przyczepie kempingowej.