teza „taniej budować niż remontować” po raz 1

Każdy budowlaniec powie Ci, że taniej jest wybudować nowy, niż wyremontować stary dom. Zgoda, jeżeli budując nowy idziesz po najmniejszej linii oporu i wpisujesz się w obecne paskudne trendy pseudopolskiej nowobogackiej estetyki podmiejskiej – bezkształtny dom o wielopołaciowym dachu, budowany raczej w górę, bo przecież ziemia droga, a na działce mieści jedynie kwadrat 8×8 m, obrys z rzędu tui i przejazd dla dziecięcego rowerka wokoło. Gdy twoja elewacja to pobaziany styropian, twoje okna to plastiki z modnej palety złoty dąb + złocone szprosy, a dach nosi błyszczącą jak kocie jajca w marcu dachówkę, lub co gorsza blachę. Wtedy faktycznie – zbudujesz taniej.

Kiedy natomiast chcesz zachować tradycyjną estetykę regionu, szukasz materiałów i proporcji nie kłócących się z tym co zastane, wtedy bilans wcale nie jest już taki oczywisty. Jeżeli coś ma być estetyczne, nie jest tanie. Blacha dachówkowa „imituje” dachówkę ceramiczną. Dlatego, że ta jest wielokroć droższa, bo jest estetyczna. Blacha tylko udaje.

Zwolennicy nowego budownictwa nie biorą też pod uwagę kilku innych czynników, które mają wpływ na bilans nowe-stare. Jeżeli, tak jak nas, interesuje Cię życie na wsi, zamiast na podmiejskim osiedlu, to potrzebujesz dwóch rzeczy: kawałka ziemi i budynków gospodarczych.

W naszym przypadku wymagania minimalne to: 2 ha ze względu na obecność koni, murowany budynek, który nada się na stajnię i drewniana stodoła. Zatem jeśli rachujesz czy taniej jest budować, czy taniej remontować, to pamiętaj, że do ceny budowy domu musisz doliczyć koszt zakupu większego kawałka ziemi i budowy potrzebnych Ci budynków dodatkowych. Taniej budować? Nie sądzę.

W cenie 115 tys dostaliśmy 2,3 ha ziemi w pięknym miejscu, dom z czerwonej cegły, która jest niezniszczalną elewacją i kryty dachówką ceramiczną, około 120 metrową, murowaną czerwoną cegłą oborę i ponad 200 metrową drewnianą stodołę z dwoma bocznymi garażami, sporą ziemiankę, murowany i kryty dachówką kurnik oraz gierkowskiej urody budynek pomocniczy o powierzchni około 20 m2. Sporo gratisów nie licząc już drzewostanu.

Cena ziemi rolnej z możliwością uzyskania warunków zabudowy w promieniu około 40 km od Olsztyna to średnio 30 tys za ha, zatem w naszym przypadku sama wartość ziemi to jakieś 65 tysięcy. Jak rzecz się ma w odniesieniu do kolejnych kosztów, będę starała się podsumować w miarę postępowania remontu. Sama jestem ciekawa, czy uda mi się obalić tezę „fachowców”.

Reklamy

5 Comments

    • A jak się ma sentyment do wszystkiego co stare? ;). Nie zgodzę się z tym i to nie ze względu na potencjalne koszty, ale ze względu na to, że gdyby wszyscy wyszli z tego założenia, nie mielibyśmy śladów przeszłości, a to byłby dramat.

      Lubię to

  1. rakso

    GOSPODARSTWO NA MIARĘ !!!
    Zgadzam sie co do bezkształtnych domów z udawanym drzewem, tysiacem dachów i co najgorsze pseudodworów z ledami wokoło i wszedzie. natomiast nie do końca z blachą się zgodzę. oczywiście dachówka matowa – super ale blacha ta na rąbek czy matowa jest też ok. czasami budzet nie pozwala na dachówke. jesli wszystko w całości ma ten smaczek to dopuszczam pewne „udawania”. Ty budowałaś z silatów- no…., ja kryłam blachodachówką matową prosty dwuspadowy dach i jakos to wygląda. nie ma piepszonych ledów, szklących płytek, udawanego drzewa w oknach, kostki betonowej i wydaje mi sie ze jakoś to w miarę wyglada. najważniejsze by ten kicz był jak najbardziej zbliżony do klasyki. nie starczyło mi na fajną dachówkę ale mam za to granit prawdziwy, tynk po staremu, ogrodzenie z dech wielkich…. dom wpasowany w wioskę, bez cmentarnych tui, koscielnych rzeżbionych obwarowań (patrz na podkarpackie) i całej tej pokazówki. królują warzywa, babcine kwiaty i stare piekne drzewa. nie idelani ale da sie patrzyć….chyba

    Lubię to

    • Ah, ja to zawsze skrótem myślowym, a tu klops :P. Nie mam nic do blachy jako takiej, sama pewnie jej użyję na stodole, bo budżetu ani nośności więźby na dachówkę nie starczy. Ale blacha musi być blachą, a dachówka dachówką. A jeśli blacha udaje dachówkę to jest zwykły, nieestetyczny fałsz. Kocham stare domy, ale lubię też nowoczesne. I nie uważam, aby musiały być zawsze kryte dachówką. Ale pseudodworek z pseudachówką to you know what I mean 😀

      Polubione przez 1 osoba

      • rakso

        exectly. zrozumiałam twój skrót. dobrze ze nie musisz mieszkać w okolicach Rzeszowa bo brzydko mówiąc szlag by cię trafił. ja daje rade bo patrze na drogę albo niebo…..

        Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.