kto normalny kupuje budynki kryte azbestem? my.

Gdyby dom też był pokryty azbestem, pewnie byśmy się nie zdecydowali. Ale dom jest ok. Dachóweczka holenderka jak ta lala. Na kurniku nie gorzej. Niestety obora i stodoła nie miały tyle szczęścia. I co z tym azbestem?

Słyszałam o programach w gminach, dofinansowujących usuwanie azbestu, ale teraz sprawdziłam tą informację. Jest na to kasa unijna na lata 2012-2032, więc jest czas, żeby się na program załapać. Gminy dofinansowują mówiąc krótko pozbycie się niepożądanego poszycia aż do 85% kosztów kwalifikowanych. Delikwent zainteresowany musi złożyć papiery, uciułać 15% wartości działań mających na celu pozbycie się azbestu oraz oczywiście w całości finansuje sobie nowe poszycie dachowe. Jak by nie było bardzo uczciwy deal.

Wniosek z tego taki, że jeżeli szukasz teraz gospodarstwa i omijasz oferty, na których widnieją foty budynków pod azbestową czapeczką, to możesz je jednak rozważyć. Azbest do urodziwych nie należy. Nie zmniejsza też ilości pracy, którą należy włożyć w remont. Ale obniża też wartość nieruchomości. Jeżeli, podobnie jak my, nie masz od razu, ale masz szansę potknąć się o trochę kasy na ulicy, to warto się nad tym azbestem chwilę zastanowić.

Reklamy

1 Comment so far

  1. Witamy, witamy 🙂 My również zakupiliśmy stary budynek z pięknym azbestem – u nas w gminie sprawa wygląda tak: do któregoś marca składa się wniosek na usunięcie, potem rozpisują konkurs i cała procedura trwa do października. Dopiero w listopadzie ściągają dach… w najmokrzejszym miesiącu :/ Puki co nie ściągamy – musimy uciułać kasę na nowy dach, żeby nam więźba nie mokła. Azbest chyba też sami ściągniemy, nie będziemy przecież zimą dachu kłaść, gmina nam go tylko wywiezie. A – u nas nic nie mówili o dopłacie 15 % – może to jest zależne od gminy?
    Cieszymy się, że są na świecie ( nawet taki kawał drogi od nas) tacy ludzie, którzy również zrezygnowali z pogoni za kasą 🙂 Zapraszamy Was do nas!
    Pozdrawiam,
    Ania

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.