zapowiedź pierwszych remontowych prac

Sobota rano. Spać nie możesz. Wstaniesz kapcie włożysz. Potem się zbierasz na spotkanie i nici ze śniadania w łóżku. Zatem jedziesz na hadziajstwo, aby spotkać się z Panem inżynierem, co to na starych budowlach się zna. Co to stare budynki restauruje. Nawet taki teatr w Olsztynie restaurował. Niech się wypowie jaka to jest szansa na uratowanie tego budynku. Jakie są metody. Jakie są możliwości. Czy skoro Pan Cieślak powiedział, że dach się aż tak nie wali, to czy Pan Sikorski nie powie, że ściana się wali i jesteśmy w czarnej dziurze (a gdzie dziura wiadomo 😉 ).

Ale Pan Sikorski na pytanie „czy robić?” odpowiedział po męsku „robić”. Więźba do wymiany częściowej, co już wiemy i zostało potwierdzone. Fundamenty do posadowienia na betonie, o czym już wstępnie wiedzieliśmy. Ściany zewnętrzne do oskrobania ze starej fugi i ofugowania na nowo. Pęknięta ściana do wzmocnienia specjalnym patentem na zasadzie zbrojenia między cegłami. Wszystko szczegółowo opiszę i opisywać będę w miarę przygotowań i postępowania prac. Co jest najważniejsze na chwilę obecną to fakt, że nie ma co czekać do wiosny, a pierwsze porządki zrobić przed zimą. Czyli należy wyrzucić spleśniałe na podłodze piwnicy ubrania ;), pozdejmować na parterze podłogi, zbić/skuć tynki. Wszystko wywieźć, przewietrzyć i zostawić do przemrożenia, przewiania i wywietrzenia przez zimę. Obecnie okienka do piwnicy są zasłonięte. W jednej piwnicy znajduje się potężna pleśń, widoczna częściowo na zdjęciu. Sugestia fachmana jest taka, żeby dom oczyszczony z resztek cudownych zapachów minionej meliny został jeszcze przed rozpoczęciem właściwego remontu, bo potem może zwyczajnie nie zdążyć się wywietrzyć. I słusznie. Do tego naturalna cyrkulacja powietrza przez zimę zniweluje niechcianą pleśń i stanie się to co się robi ze stanem surowym otwartym zostawianym na zimę do przemrożenia. Dodatkowo zdjęcie chociażby drzwi sprawi, że będzie się z czym bawić przez zimę w ramach renowacji. Jak dla mnie bombowe wieści, owocne spotkanie. Tylko czemu przez pierwsze 5 minut rozmowy z każdym budowlańcem muszę udowadniać, że nie zerwałam się z łańcucha z kuchni? Strasznie ciasno mi w tej szufladce, do której jestem zazwyczaj wkładana przez rozmówcę płci męskiej z branży budowlanej. Choć lubię ten moment, w którym widzę, że rozmówca orientuje się, że szufladki mu się pojebały :).

W związku z brakiem funduszy na opłacenie potencjalnego pana Włodka i potencjalnego pana Romka, aby to im odstąpić możliwość walki z pozostałościami czyjejś egzystencji, szczególnie na wysokości piwnicy, będziemy zmuszeni zrobić to trybem eksternistycznym, weekendowym sami. Apeluję do wszystkich znajomych (ale i nieznajomych czemu by też nie 🙂 ), którzy marzą o oderwaniu się od życiowych dupereli i wyjechaniu na prawdziwą wieś z możliwością podjęcia na niej prawdziwej, ciężkiej harówy. Zapewniamy pyszne żarcie i napoje wyskokowe. Po dogranie szczegółów i nieodległych terminów zapraszam na maila.

Reklamy

3 Comments

  1. Ma_lina

    „Strasznie ciasno mi w tej szufladce, do której jestem zazwyczaj wkładana przez rozmówcę płci męskiej z branży budowlanej. Choć lubię ten moment, w którym widzę, że rozmówca orientuje się, że szufladki mu się pojebały :).”
    Zareagowałam głośnym śmiechem!!! 😀 bo znam to z życia codziennego i staram się trzymać gdy taki patrzy na mnie z góry ze swojej wspaniałej szufladki…

    To kiedy mam przyjechać wziąć się za robotę?

    Polubienie

  2. Górka

    O 🙂 spleśniałe na podłodze w piwnicy ubrania 🙂 skąd ja to znam 🙂 Trzymam mocno kciuki. Dajcie znać, jak będziecie potrzebowali pomocy – jak będziemy w Olsztynie, to zawsze chętni jesteśmy 🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.