docieplaj tym, czego masz w nadmiarze.

Szkoda, że poprzedni lokatorzy hadziajstwa mieli w nadmiarze zboża, a nie pieniędzy, bo dużo fajniej by było gdyby na głowy sypały się dolary. I z pewnością mniej by się kurzyło. Z drugiej zaś strony, lepiej, że mieli w nadmiarze zboża, a nie np. zużytych pieluch.

Tak czy siak pod tynkiem sufitowym pojawiły się deski, z między których wysypało się kilka ton zboża. Dzięki temu odkryliśmy, że część drewnianej części stropu też jest do wymiany, co nie dziwi zapewne nikogo, kto kiedyś remontował stary dom :). Strop od góry czyli od poddasza jest betonowy. Sądziliśmy, że jest cały betonowy. Okazało się, że od dołu warstwy były następujące: gruby tynk, deski, zboże, deski, beton. W starych domach nic nie jest takie na jakie wygląda :).

Na hadziajstwie praca wre, aż się kurzy. Wciąż się kurzy.

skuwanie-tynków-w-starym-domu-1

skuwanie-tynków-w-starym-domu-3

skuwanie-tynków-w-starym-domu-5

skuwanie-tynków-w-starym-domu-2

wali-mi-sie-dach

Reklamy

3 Comments

  1. a u mnie w firmie Panowie mówią, że takie stroje są sexy, jak Panie je noszą…. nie wiem co oni tam maja w głowach ha ha ha chyba że sobie wyobrażają co jest pod kombinezonem :o)))))

    pozdrawiam was dzielni robotnicy :o) walczcie z tymi wołkami zbożowymi :o)

    Polubione przez 1 osoba

    • Hm, to rzeczywiście zastanawiające. Może te kombinezony są odrobinę prześwitujące i czarna koronkowa jakby lekko przebijała, to może… No nie wiem. Mój mąż nie ma czarnej koronkowej pod spodem w każdym razie, więc mnie nie powalił w tej odsłonie ;). Pozdrawiamy!

      Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.