Telegram z podróży. /2/2/2014

Drogi Przechodniu. STOP.

Wyjechałam na spontaniczną (obiecaną mi przez ślubnego pół roku temu) wycieczkę w góry. STOP.

Postanowiliśmy zdobyć koronę polski. STOP. Zabraliśmy raki, czekany i śpiwór szturmowy Małacha, żeby być przygotowanymi na zimowe warunki. STOP. Mamy też dziecko. STOP. Bez okupu nie oddamy. STOP.

Drugi wspólnie zdobyty szczyt z korony za nami. STOP. Cudem udało nam się bez masek tlenowych. STOP.

łysica

Chcemy podziękować w tym miejscu całej ekipie, sponsorom i wszystkim, bez których by się to nie udało. STOP. Na szczęście dzięki Bogu. STOP. POGOGA JEST MAGICZNA. STOP.

widok z łysicy

Reklamy

7 Comments

  1. Trzymam kciuki za to, by było o czym pisać po przyjeździe! Samych cudów, zachwytu i nieustannej miłości! 🙂

    Polubienie

  2. Nie wiem jakim dziwnym zrządzeniem perturbacji internetowych tu trafiłam, ale to nie ważnie, grunt że mi się tu podoba 🙂 bardzo się cieszę że dzięki blogom udaje mi się znaleźć wielu ludzi, którzy mają w życiu zdecydowanie inne priorytety niż większość większości 🙂 i co najważniejsze, po raz kolejny pojawiła się u mnie tęsknota za domkiem na wsi, cieszę się że Wam się to udało, mam nadzieję że mi kiedyś też. Ps. Przeglądałam „Z czego rezygnujemy”, żal oddawać, naprawdę 🙂
    __________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Ka.

    No niech to! Nawet ja będąc w górach nie dodaję postów na bloga!
    Bezpiecznego i….przemalowniczego wypadu! 😀

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.