fot. Grzegorz Pędzich

Życie zaczyna się po trzydziestce, albo po 0,7.

A zatem moje życie zacznie się już w listopadzie. Chyba, że nawalę się wcześniej jak meserszmit. Tak naprawdę to życie rozpoczynają moi rówieśnicy. Były huczne 18stki, teraz są huczne lub zupełnie kameralne 30stki. Wszystkich Was to czeka ;).

Dlaczego mnie nie? Bo ja jestem jeszcze za głupia na tak dostojny wiek. Wciąż przeżywam nasilający się okres buntu młodzieńczego. Mój mąż mówi, że dopiero dorastam. Nie martwi mnie to jednak, bo Jezus powiedział: „<<Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego>>. I biorąc je (dzieci) w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.” (Ew. Marka 10,15-16). Nie muszę więc martwić się, pozostając w tyle za rówieśnikami.

Na tyle jednak urosłam nad poprzeczkę, że na trzydziestki, te huczne i te kameralne, bywam zapraszana. Jeżeli Wy również na takich bywacie, mam dla Was upominek. Wykonałam dwie grafiki, traktujące o tym zacnym wieku i z przyjemnością Wam je udostępnię.

Nic nadzwyczajnego, ale jeśli nie obsługujecie programów graficznych, macie wiele innych talentów – nie koniecznie manualnych i chcielibyście robiąc prezent jubilatowi wykonać cokolwiek ponad wyjście do sklepu, to możecie skorzystać z moich propozycji. Wystarczy wydrukować grafiki na dowolnym papierze, w dowolnym formacie i włożyć w ramkę. Ja użyłam ozdobnych kartek do scrapbookingu w niewielkim formacie. Może macie jakąś oryginalną starą ramę po obrazie? Można wtedy wydrukować grafikę na miękkiej kartce i nakleić ją na grubszą tekturę, aby była wystarczająco sztywna. Grafiki te mogą też sprawdzić się na kolorowym papierze w formie plakatów. Wszystko zależy od upodobań obdarowywanego i stylu wnętrza w którym mieszka.

Jeżeli potrzebny Wam będzie większy format niż skopiowany z obrazka, napiszcie do mnie na kontakt@walimisiedach.pl – wyślę Wam na e-mail.

I pamiętajcie.  Nie ważne o której wrócicie do domu. Ważne po ilu dniach.

* fotografia z nagłówka pochodzi z wesela naszych przyjaciół - Grzegorz Pędzich.
Reklamy

6 Comments

  1. OlaCollage

    Ja się nie załapałam na młodzieńczy bunt więc go sobię realizuje kiedy chcę 🙂 W moje 30-te urodziny płakałam jak głupia i 2 dni piłam szampana żeby to przeżyć, dzisiaj (minęło już trochę czasu) za nic bym nie wróciła do moich lat 20.

    Lubię to

  2. Dorota

    Dwa lata temu… (3 dni przed nowym rokiem) na 30 ur dostałam od 8 letniej córki laurkę…. „Gratuluję mamo że dożyłaś 30 stki”… W tym momencie doszłam do wniosku, że czas” dorosnąć „… Postanowienie noworoczne…. Jak to bywa, nie zostało zrealizowane ;)…

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.