Jak docieplić ściany starego domu, nie zakrywając cegły.

Tytułowe pytanie nurtowało nas od momentu zakupu hadziajstwa. Nie po to szukaliśmy starego domu z cegły, żeby go oszpecić łososiową elewacją. Ale nie docieplać domu w ogóle oznacza wyższe koszty ogrzewania, a my przecież tniemy koszty życia. Jak żyć pani Premier?

Styropian to złooooo. Złooooo. Oooooo. Złooooo.

Styropian to najgorszy materiał izolacyjny na ściany na rynku, ale ma najsilniejsze lobby, więc jest kupowany przez tych, którym nie chce się pomyśleć, wysilić, poczytać. Czyli, o zgrozo, większość. Styropian jest nieprzyjazny środowisku, zarówno w procesie produkcji, jak i utylizacji. Wszyscy znamy obrazki styropianowego „śniegu” na osieclach, gdzie trwa akcja dociepleń elewacji. Styropian jest bardzo łatwopalny, a podczas topienia, wytwarza trujące gazy. Zarówno strażacy, jak i firmy ubezpieczeniowe styropianu się boją. Ale nie przeciętny konsument. Konsument boi się jedynie cen. Ponadto styropian, ze względu na swoją łamliwość i formę jest trudny w obróbce i zastosowaniu. Źle położony, sprawdza się tak samo jak grzywka „na pożyczkę”, a prawidłowo zastosowany bywa równie rzadko co bidet w miejskiej toalecie. Styropian nie oddycha. Nie przytuli. Nie powie Ci, że świetnie wyglądasz.

Wełna mineralna też nie, ale oddycha. A kiedy Cię przytuli, poczujesz się jak po akupunkturze wykonanej przez trzylatka zestawem szpilek krawieckich i 40 latach jarania szlugów bez filtra. Zresztą to, że oddycha, też na niewiele i nie na długo się zdaje, jak ślimakowi w szczelnie zakręconym słoiku. Bo ze względu na wpływ wełny na zdrowie, należy nawsze zabezpieczać ją szczelnie folią, co przy drewnianych konstrukcjach z czasem spowoduje pleśnienie drewna. Wełna też nie znosi wilgoci, więc nie wszędzie da się ją zastosować.  A wełna miękka z czasem opadnie, zupełnie jak cycki. Twarda natomiast jest stosunkowo droga. Za to wełna mineralna też ma silne lobby i razem ze styropianem trzęsą sobie rynkiem.

My nie lubimy tańczyć jak nam zagrają, więc szukaliśmy mniej konwencjonalnych sposobów.

Docieplenie specjalnymi płytami od wewnątrz budynku też nie wchodziło w grę, bo jest drogie, nie oddycha i zakryje cegłę we wnętrzach, a ją też chcieliśmy wyeksponować.

Dlatego od początku wiedzieliśmy, że szansą dla nas jest pustka w murze. Ona sama w sobie poniekąd pełni rolę izolacji, bo powietrze w pustce nagrzewa się od wewnętrznej warstwy muru i oddając ciepło zewnętrznej warstwie zapobiega szybszemu schładzaniu się wewnętrznej. Na mój chłopski umysł bynajmniej. Jednak obecnie znamy materiały, które znacznie wolniej oddają ciepło niż powietrze. Tekretycznie egzamin mogłaby zdać piana poliuretanowa, aplikowana pod ciśnieniem. Ale piana ta nie oddycha, myszy drążą w niej kanały jak w cieście  drożdżowym i obawialiśmy się, że jej rozprężność mogłaby wyprzeć mury. Zatem coś innego. I jakby przypadkiem natknęliśmy się na hasło E K O F I B E R.

Ekofiber to nazwa handlowa celulozy izolacyjnej czyli po krótce zmielonej makulatury, potraktowanej kwasem bornym. Papier ma wspaniałe właściwości izolacyjne, o czym przekonacie się zaklejając szyby gazetą w upalny, słoneczny dzień. Produkt jest ekologiczny, przyjazny środowisku. Kwas borny impregnuje celulozę, działa przeciwgrzybiczo i odstrasza insekty i gryzonie, ale jest w niewielkiej, bezpiecznej ilości dla użytkownika, który nie ma bezpośredniego kontaktu z materiałem. Celuloza jest niskopalna i podczas kontaktu z ogniem węgli się, nie uwalniając żadnych toksyn. Ale najlepsza jest aplikacja. Celulozę wdmuchuje się ciśnieniowo w zamknięte przestrzenie, które chcemy docieplić. Idealnie zatem zachowuje się w pustkach w murze, bo jako materiał miękki i elastyczny, dopasowuje się do kształtu przestrzeni. Nie opada, co jest dość ważne zarówno przy dociepleniu jak i w noc poślubną.

I dziś w 4 godziny sprawna ekipa z Podlasia, dociepliła nam wszystkie zewnętrzne ściany budynku.

Cena jest bardzo przystępna, bo wyniosła około 9 zł/ m2 elewacji. Jest to cena wraz z usługą i nie ma dodatkowych kosztów jak wykończenie elewacji itp, a ilość roboczogodzin przy układaniu wełny czy styropianu znacznie podbija koszt inwestycji, niezależnie od ceny samego materiału. Dodatkowo w przypadku styropianu należy doliczyć koszt wykończenia elewacji.

Poddasze również będziemy docieplać celulozą, ale dopiero w drugim etapie, bo przed zimą nie zdążymy. Wygłuszeniu stropu i izolacji na zimę będzie osobny post, w którym podzielę się też z Wami planami odnośnie 11 m3 keramzytu, który mamy  przed domem.

Czy udało mi się wybić komuś styropian z głowy? Życzę Wam mądrych decyzji. Wolnych od piętna „bo wszyscy tak robią”. Tak zwani wszyscy się rozwodzą, słuchają RMF FM i jedzą chipsy. Bycie pod prąd zwykle jest trudne i zwykle jest mądre. Bo prawda nigdy nie płynie głównym nurtem.

Reklamy

15 Comments

  1. PLa

    Przeczytałam kolejnego posta i chciałam się tylko pożegnać…

    Przykro mi bardzo bo chociaż się nie znamy, to trochę się z Tobą zżyłam.
    Dziękuję i Bogu, i Tobie za to że pojawiłaś się w moim życiu, bo dzięki Tobie zatęskniłam.
    Teraz jestem w drodze, i chociaż mam już swoje lata i katoliczką jetem od 1 miesiąca życia, i chociaż zawsze myślałam że jestem blisko Boga to tak naprawdę jestem na początku drogi.
    Myślałam że może tylko wirtualnie, ale że będziesz moim kompanem z tej podróży, tym czasem okazuje się że byłaś osobą , która dała mi moralnego kopniaka i znika… I przykro mi , bo chociaż są kwestie w których się z Tobą nie zgadzam, to jednak cel mamy ten sam.
    Cieszę się że wiesz co masz robisz, ja niestety często się boję, często wątpię i często jestem zagubiona.

    Mam nadzieję (może jeszcze słabą) a wiadomo Rz 5,5

    Do widzenia. Idź z Bogiem.

    Lubię to

  2. rakso

    My mamy dom z cegły porotherm 44 plus te wszystkie tynki wychodzi 50 co muru. w tej cegle są „przerwy” właśnie na powietrze. żadnego styropianu czy wełny. grzejemy gazem i choć może nie najtaniej to żadnego drzewa nie ścinam by ogrzać swoje dupsko-lasu nie mam, a wiem co się dzieje wokoło. Sadzą 2000 malutkich sosenek wycinają 8000, bo ludzie do kominków potrzebują by mieć nastrój- zza szybki….A może by poszli w las i posuchów pozbierali, gałęzi i wtedy by moda kominkowa się skończyła. A co do ocieplenia ścian- super decyzja, niech w puszkach żyją „zapuszkowani”.

    Lubię to

    • Wydaje mi się, że nie zbadałaś tematu i wyciągnęłaś wnioski wyłącznie na podstawie własnej opinii. Lasy nie znikają bo jest moda kominkowa, ale bo nie ma u nas kultury zbierania makulatury, a wszystkie urzędy i firmy funkcjonują na tonach bielutkiego papieru pierwej sort. Lasy znikają, bo ludzie wolą kupić nowe „papierowe” meble z Ikei czy BRW zamiast odnowić stare, solidne drewniane, które przeżyją kilkakrotnie te nowe, które za 10 lat zostaną spalone, a na ich miejsce wejdą kolejne z kolejnych ściętych drzew. Lasy znikają, bo co roku zmieniają się obowiązkowe podręczniki szkolne, aby wydawnictwa co roku miały zysk, co jednak nie pozwala na handel używanymi podręcznikami. Lasy też znikają, bo rząd narzuca LP zarobienie handlem drewnem na 500+ (takim gigantycznym skrótem). Lasy znikają, bo panuje moda na nowe. Więc ludzie wyrzucają stare i kupują nowe. Produkcja nakręca zapotrzebowanie na surowiec, w tym drewno.
      Człowiek przez wieki grzał się drewnem, a Ziemia była jedną wielką puszczą. To nie ogrzewanie domu drewnem niszczy lasy deszczowe ale zapotrzebowanie bogaczy na luksusowe drewno egzotyczne na podłogę w salonie. Można bardzo rozsądnie gospodarować drzewostanem i grzać dupsko kominkiem.
      A z drugiej strony jest też aspekt bezpieczeństwa wybranego rodzaju energetyki. Nie wiem czy interesujesz sie sytuacją geopolityczną, czy nie, ale gaz to jedno z bardziej zagrożonych paliw w sytuacji jakiegoś napięcia politycznego. A atmosfera polityczna robi się coraz bardziej napięta. Ciekawe czy nie wstawisz sobie kozy na drewno do salonu jak Putin zakręci kurek. No i jeszcze 1 aspekt. Wolności finansowej. Na gaz, pelet, ekogroszek czy węgiel trzeba zarobić pieniądze, które trzeba wydać na wybrane paliwo. A drewno mogę pozyskać siłą własnych rąk. Dla mnie ma to bardzo duże znaczenie. Planowałam takie rozważania przy poście o źródle ogrzewania, ale się ulało teraz ;). A celuloza izolacyjna pozyskiwana jest z makulatury a propo ekologii i tematu posta 😀

      Lubię to

      • rakso

        Nie do końca się zgodzę. Putin kurka nie zakręci -bo nie ma po co. Miewa szalone pomysły, ale głupi nie jest i umie liczyć. Mieszkam pod lasem i kiedyś były tu 2 domy(była jak mówisz puszcza) dziś jest prawie 100 i prawie kazdy ma kominek. Więc już las jest mniejszy o połowę, bo wszyscy od kupują drzewo do kominka. siła własnych rąk starczy oczywiście ale przy tylu osobnikach braknie gałęzi i czasu bo wszyscy pracują. W ciągu 4 lat wycięli wszystko prawie. Powrót do czasów o których mówisz jest nie możliwy i drewno jest drogie- w sumie dla opalenia całego domu wychodzi jak gaz- wiec o wolności finansowej nie ma mowy, chyba, ze każdy stanie się właścicielem lasu i oprócz ścinania będzie sadził- oczywiście mówię o małej skali -lokalnej. Lasy deszczowe od egzotycznej podłogi nie zginą- bo ile masz bogaczy i ich domostw? Zresztą często gęsto wolą oni właśnie stare odnawiane podłogi lub wyciągnięte ze starych domów i odnowione rzeczy. To ja prędzej kupie ikea, bo na stare mnie stać nie mówiąc o odnowieniu. u nas stare i odnowione znaczy drogie a stare stare rozwalone i do odnowienia też trzeba pieniędzy.Co do papieru i książek przyznaje rację oczywiście, makulaturę zbieram.

        Lubię to

  3. Albert

    Jak rozumiem, mur był już dwuwarstwowy? Bo jeżeli nie byłby, to wtedy tak łatwo nie jest – nie da się wydrążyć pustki w środku… Pozostaje ocieplanie od zewnątrz albo od wewnątrz, albo od zewnątrz + kolejny mur z cegły, i tu już wchodzą dopiero koszty.

    Zatem pomysł bardzo fajny, ale nie zawsze do zrobienia, tak mi się wydaje.

    Lubię to

    • Stare budynki zwykle były budowane z pustką. Tylko nudynki gospodarcze miały zwykle mur jednowarstwowy. A i w takim przypadku można ocieplić mur od środka celulozą między cegłą a regipsem. Życie to sztuka wyborów. Złotej recepty nie ma ale to nie znaczy, że nie trzeba szukać. Pozdrawiam 🙂

      Lubię to

  4. szpilkiremontuja.pl

    Również jestem przeciwko zakrywaniu starej elewacji. Świetny wpis, dobre rady, jestem ciekawa efektu końcowego. Uważam, że „stare domy mają duszę” i dobrze, gdy osoby remontujące starają się zachować oryginalność budynku (na ile to możliwe). Pozdrawiam! Będę śledzić etapy Waszych prac 🙂

    Lubię to

  5. I to jest to czego szukam! Od ponad roku poszukuję czegoś, co ociepli, a zarazem nie oszpeci. Pierwsza zima już niebawem, powodzenia!

    Lubię to

  6. Ha! No świetnie! Teraz, gdy już uda mi się zdobyć mój wymarzony, stary, ceglasty, będę wiedziała, co zrobić!
    Uwielbiam ten tekst, tą błyskotliwość i poczucie humoru! Uściski! Kaśka

    Lubię to

  7. Jadźka

    Bedziemy z Szymonem do Was wpadac po porady budowlane juz niedlugo 😉

    Lubię to

  8. Dorota

    Ociepliliśmy ściany szarym styropianem (nie było ozdobnej cegły). Na dach wełnę. Ogrzewamy się piecem na wszystko. Ostatni sezon grzewczy zjadł nam tylko cztery metry sosny na ok 120 metrów powierzchni. Jesteśmy zadowoleni 🙂

    Lubię to

  9. Arcydzielna

    Ekstra! Chyba nie słyszałam o tym aby ktoś się postawił tej styropianowej modzie, a o celulozie tylko sama gdzieś czytałam, co też wydawało mi się sensownym rozwiązaniem, tak jak wykończenia wnętrz cudowną gliną ( która świtenie współgra z cegłą) 😉
    Mądre i chciałabym zrobić coś podobnego za xxx lat u siebie 😉

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.