All posts filed under “hadziajstwo

kujemy aż się kurzy

Sobota 25.10.2014. Zespół dobrze nam znany z budowy obecnego domu – ja + mąż + sąsiad Arek. Arek jest elektrykiem. A przy okazji murarzem, glazurnikiem, parkieciarzem i kim jeszcze trzeba. Pojechaliśmy skuć trochę tynków i przewieźć część posiadanej starej dachówki. Lżej na duszy.

Co my kupiliśmy?!

To będzie pierwsze pytanie, jakie zadadzą nam rodzice, kiedy ich tam wreszcie zabierzemy :). Nie pierwszy i z pewnością nie ostatni raz w życiu stawimy czoła wybitnym monologom. Zanim to jednak nastąpi, wolę puścić w eter internetów swą radość, że hadziajstwo jest już nasze, że… Read More